DreamDesignersStrona głównaBlogKontakt
Blog  /  Design & WordPress

Design & WordPress

Struktura strony usługowej: jakie sekcje i w jakiej kolejności

Szkielet układu strony internetowej

Większość stron usługowych ma wszystkie potrzebne elementy — tylko w złej kolejności. Klient trafia na cennik, zanim zrozumiał, co dostanie, i widzi formularz, zanim uwierzył, że warto pisać. Sekcje same w sobie są dobre. Sekwencja jest zła.

Strona usługowa nie jest katalogiem. To rozmowa handlowa prowadzona bez Ciebie, a rozmowa ma kolejność. Nie zaczynasz od ceny, tylko od tego, że rozumiesz problem rozmówcy. Poniżej układ, który tę kolejność odwzorowuje.

1. Hero — kto, dla kogo, po co

Pierwszy ekran odpowiada na trzy pytania: co robisz, dla kogo i jaki efekt daje. Bez metafor. „Projektuję strony i sklepy na WordPress dla firm usługowych” jest lepsze od „Tworzymy cyfrowe doświadczenia”. Do tego jedno główne wezwanie do działania, nie trzy — dwa przyciski o równej wadze to nie wybór, tylko przerzucenie decyzji na klienta, który jeszcze nie wie, czego chce.

2. Problem — pokaż, że rozumiesz

Zanim powiesz, co oferujesz, nazwij sytuację, w której klient jest. „Masz stronę, ale nie przychodzą z niej zapytania” działa, bo czytelnik myśli: to o mnie. Ta sekcja robi rzecz, której nie zrobi żadna inna — buduje zaufanie przed ofertą. Człowiek kupuje od kogoś, kto trafnie opisał jego kłopot, bo zakłada, że skoro rozumie problem, to zna też rozwiązanie.

3. Rozwiązanie — co konkretnie robisz

Tu wchodzi usługa, ale opisana efektem, nie czynnością. Nie „projektowanie UX”, tylko „układ strony prowadzący klienta do zapytania”. Ta sama praca, inny język: pierwszy mówi, co robisz Ty, drugi — co z tego ma on. Maksymalnie trzy do czterech pozycji. Dłuższa lista czyta się jak „robimy wszystko”, a to znaczy „nie specjalizujemy się w niczym”.

4. Dowód — realizacje, liczby, opinie

Dowód musi stać zaraz po obietnicy, bo dokładnie w tym miejscu w głowie klienta pada pytanie „czy to prawda”. Jedna realizacja z opisem, co się zmieniło, jest warta więcej niż dziesięć ogólnych opinii typu „polecam, profesjonalizm”.

5. Proces — jak to wygląda krok po kroku

Najczęściej pomijana sekcja, a zdejmuje największy lęk: klient nie wie, co się stanie po wysłaniu wiadomości. Trzy do pięciu kroków — rozmowa, wycena, realizacja, wdrożenie — i podana rama czasowa. Ta sekcja mówi między wierszami: mam metodę, nie improwizuję. Dla klienta, który kiedyś sparzył się na wykonawcy, to bywa argument mocniejszy niż portfolio.

6. Cena albo widełki

Brak jakiejkolwiek informacji o cenie nie chroni Cię przed niedopasowanymi zapytaniami — on je generuje. Podaj widełki albo próg wejścia: „projekty od 4000 zł”. Odsiewasz tych, których nie stać, i uwiarygodniasz się u tych, których stać.

7. Obiekcje — FAQ, które nie jest ozdobą

Nie wpisuj tam „jakie są formy płatności”. Wpisz to, co klient myśli naprawdę: ile to potrwa, co jeśli nie spodoba mi się projekt, czy będę mógł to sam edytować. Każda rozbrojona obiekcja to jeden powód mniej, żeby zamknąć kartę.

8. Kontakt — jedno działanie

Na końcu jedna akcja, ta sama, którą obiecałeś w hero. Formularz albo mail, nie oba naraz obok telefonu i trzech ikon social media. Im więcej wyjść, tym mniej wejść.

Test w minutę: klient czyta stronę liniowo i na każdym ekranie zadaje inne pytanie — czy to dla mnie → czy rozumiesz mój problem → co proponujesz → czy to prawda → jak to przebiega → ile → a co jeśli → dobra, piszę. Przypisz każdej swojej sekcji jedno z tych pytań. Sekcje bez przypisania usuń.


Jeśli sekcja odpowiada na pytanie, którego klient jeszcze nie zadał, jest zmarnowana. Jeśli odpowiada na to, które padło dwa ekrany temu — jest już za późno. Dlatego kolejność jest ważniejsza niż same sekcje.

Chcesz stronę usługową, która prowadzi do zapytań?

Napisz do mnie →

← Wróć do kategorii Design & WordPress