DreamDesignersStrona głównaBlogKontakt
Blog  /  Ebooki & Biznes cyfrowy

Ebooki & Biznes cyfrowy

Spis treści, który sprzedaje: jak rozplanować ebooka przed pierwszym akapitem

Plan ebooka i spis treści zaprojektowany przed pisaniem

Spis treści to nie formalność, którą doklejasz na końcu. To plan całego produktu i — jeśli dobrze ułożony — jeden z najmocniejszych argumentów sprzedażowych, jakie masz. Człowiek patrzy na spis treści i w kilka sekund decyduje, czy przeprowadzisz go tam, gdzie chce być.

Zacznij od efektu, nie od tematu

Zanim rozpiszesz rozdziały, odpowiedz na jedno pytanie: gdzie czytelnik ma być na końcu? Co ma umieć, mieć zrobione, rozumieć. Dopiero od tego punktu docelowego cofasz się do kroków. Ebook zbudowany od efektu prowadzi; ebook zbudowany od „co wiem na ten temat” tylko zasypuje.

Ułóż drogę, nie worek

Rozdziały mają być kolejnymi krokami, nie luźno wrzuconymi tematami. Każdy powinien wynikać z poprzedniego i przybliżać do efektu. Jeśli można je dowolnie przestawić bez szkody, to nie jest droga, tylko lista — a listę czytelnik czuje jako chaos, nawet jeśli nie umie tego nazwać.

Jeden rozdział, jeden konkret

Każdy rozdział powinien załatwiać jedną rzecz i domykać ją, zanim przejdzie dalej. To ułatwia pisanie Tobie i czytanie odbiorcy — po każdym rozdziale ma poczucie „mam to z głowy”, a nie „w połowie zaczęliśmy trzy wątki”. Jasna jednostka na rozdział trzyma cały produkt w ryzach.

Tytuły rozdziałów jak mini-nagłówki

„Rozdział 3: Wprowadzenie” nic nie sprzedaje. „Jak wycenić produkt, żeby nie zostawiać pieniędzy na stole” — już tak. Tytuły rozdziałów widać w spisie treści na stronie sprzedażowej, więc niech każdy niesie obietnicę. Dobry spis treści czyta się jak lista powodów, żeby kupić.

Użyj spisu treści jako argumentu na stronie

Skoro spis treści pokazuje całą drogę od problemu do efektu, pokaż go klientowi przed zakupem. To jeden z najsilniejszych dowodów, że wiesz, co robisz, i że produkt jest kompletny. Ukrywanie go to marnowanie gotowego argumentu, który sam się broni.

Sprawdzian: pokaż komuś sam spis treści, bez reszty produktu. Jeśli powie „to bym chciał przeczytać” — masz plan, który sprzedaje. Jeśli wzrusza ramionami, przebuduj go, zanim napiszesz choć akapit.


Godzina nad spisem treści oszczędza tydzień błądzenia w pisaniu i daje Ci gotowy argument na stronę. Zacznij od efektu, ułóż drogę, jeden konkret na rozdział, tytuły z obietnicą — i pokaż to klientowi. Plan robi połowę roboty, zanim napiszesz pierwsze zdanie.

Chcesz rozpisać swój produkt, zanim utkniesz w pisaniu?

Napisz do mnie →

← Wróć do kategorii Ebooki & Biznes cyfrowy