Design & WordPress

Ponad połowa ruchu w sieci to dziś telefony — w wielu branżach zdecydowana większość. Mimo to większość stron wciąż powstaje „od komputera”, a wersja mobilna jest doklejana na końcu. Efekt: klient na telefonie dostaje ściśniętą, klikalną z trudem wersję strony i wychodzi. Google zresztą ocenia stronę głównie po jej wersji mobilnej, więc słaby mobile to też słabsza pozycja w wyszukiwarce. Oto co realnie psuje telefon i jak to naprawić.
Na komputerze klika się precyzyjnym kursorem. Na telefonie — kciukiem, w ruchu, jedną ręką. Przyciski muszą być duże (wygodne minimum to około 44 px wysokości) i odsunięte od siebie, żeby nie klikać przypadkiem sąsiada. Najważniejsze działania umieszczaj w dolnej połowie ekranu, w zasięgu kciuka — nie w prawym górnym rogu, gdzie na dużym telefonie trudno dosięgnąć.
Jeśli użytkownik musi rozsuwać palcami ekran, żeby przeczytać ofertę, przegrałeś. Tekst podstawowy to minimum 16 px, z odstępem między wierszami, który daje oddech. Rezygnuj z wielokolumnowych układów — na telefonie wszystko i tak ustawia się w jedną kolumnę, więc zaplanuj tę kolejność świadomie: najważniejsze na górze.
Telefon często działa na słabszym łączu niż domowe wi-fi. Ten sam ciężki obraz, który na komputerze ładuje się niezauważalnie, na komórce w terenie potrafi wisieć sekundami. Serwuj lżejsze wersje grafik na mniejsze ekrany i włącz lazy loading, żeby telefon nie pobierał wszystkiego naraz.
Wypełnianie formularza na telefonie to test cierpliwości. Skróć go do niezbędnego minimum pól, ustaw odpowiednie typy pól (żeby przy e-mailu wyskakiwała klawiatura z „@”, a przy numerze — cyfrowa) i nie wymagaj rzeczy, których naprawdę nie potrzebujesz. Każde dodatkowe pole to część klientów, która rezygnuje.
Test w 30 sekund: otwórz własną stronę na swoim telefonie i spróbuj wykonać główne działanie — kupić, zapisać się, napisać — jedną ręką, w tramwaju, na słabym zasięgu. To, co Cię wtedy zirytuje, irytuje też klientów. Podgląd mobilny w Elementorze nie zastąpi realnego telefonu.
Mobile first nie znaczy „gorsza wersja dla telefonu”. Znaczy: zaprojektuj najpierw najtrudniejszy, najmniejszy ekran, a wersja na komputer sama się rozłoży wygodnie. Odwrotna kolejność zawsze kończy się kompromisem tam, gdzie masz najwięcej ruchu.
Chcesz stronę, która sprzedaje też na telefonie?