Design & WordPress

Menu to nie spis wszystkiego, co masz na stronie. To drogowskaz do jednego celu: żeby odwiedzający zrobił to, po co go tu ściągnąłeś — napisał, kupił, zapisał się. Większość stron ma za dużo zakładek i zamiast prowadzić, rozprasza.
Za każdym razem, gdy dokładasz pozycję do menu, dajesz człowiekowi kolejną okazję, żeby kliknąć w bok zamiast pójść do celu. Dziesięć zakładek to dziesięć dróg ucieczki. Mniej opcji znaczy mocniejszy nurt w stronę jednej akcji, na której Ci zależy.
Dla strony usługowej zwykle wystarczy cztery–pięć pozycji: Start, Oferta, Realizacje, O mnie, Kontakt. Blog, dokumenty i całą resztę wrzuć do stopki albo pod przycisk drugorzędny. Nie każda podstrona musi być w głównym menu — musi być tylko ta, która prowadzi do decyzji.
„Oferta” działa lepiej niż „Co robię”, bo od razu wiadomo, czego się spodziewać. Unikaj wieloznacznych etykiet w stylu „Strefa”, „Więcej”, „Info” — czytelnik nie ma czasu zgadywać, co się pod nimi kryje, więc po prostu nie klika. Konkret w nazwie to połowa nawigacji.
W menu powinien być jeden przycisk, który wygląda inaczej niż reszta — „Napisz do mnie” albo „Kup” — najlepiej w prawym rogu, widoczny na każdej podstronie. Kiedy klient poczuje się gotowy, nie ma szukać. Akcja czeka tam, gdzie oko trafia odruchowo.
Na telefonie menu chowa się pod ikonę, ale ma prowadzić tak samo skutecznie. Najważniejszy przycisk akcji zostaw widoczny poza hamburgerem — schowana pod trzy kreski akcja to akcja, której połowa ludzi nigdy nie znajdzie.
Sprawdzian: wejdź na własną stronę jak ktoś obcy i spróbuj w pięć sekund znaleźć, gdzie kupić albo napisać. Jeśli sam się wahasz — klient nie będzie się wahał, tylko wyjdzie.
Dobra nawigacja jest niewidoczna: człowiek po prostu trafia tam, gdzie chciałeś go zaprowadzić, i nie zauważa, że go prowadzono. Mniej zakładek, jasne nazwy, jeden przycisk akcji. Menu ma sprzedawać kierunek, nie prezentować spis treści.
Twoja nawigacja gubi klienta zamiast go prowadzić?